Wilgotność w mieszkaniu a trwałość wykończenia ścian

Wilgoć w mieszkaniu rzadko bierze się z jednego źródła

Kiedy na ścianie pojawia się ciemniejsza plama albo wykończenie zaczyna odchodzić przy krawędziach, pierwszym odruchem bywa szukanie nieszczelności w instalacji. Tymczasem w budynkach mieszkalnych znacznie częściej odpowiada za to zwykła para wodna wytwarzana w środku. Gotowanie, suszenie prania, kąpiel, a nawet oddychanie kilku osób przez noc dostarczają do powietrza duże ilości wody, którą trzeba czymś wyprowadzić na zewnątrz.

Problem zaczyna się tam, gdzie ta para skrapla się na chłodniejszej powierzchni. Zjawisko jest fizyczne i przewidywalne: im cieplejsze i wilgotniejsze powietrze oraz im zimniejsza ściana, tym łatwiej o kondensację. Dlatego zawilgocenia najczęściej wychodzą w narożnikach przy ścianach zewnętrznych, za szafami dosuniętymi do ściany i przy ościeżach okien, czyli w miejscach o gorszej cyrkulacji powietrza i niższej temperaturze powierzchni.

Wentylacja grawitacyjna i szczelne okna

Wiele mieszkań w starszych zasobach zaprojektowano z wentylacją grawitacyjną, która działa na zasadzie różnicy temperatur i ciśnień. Powietrze wypływa kratką w kuchni i łazience, a napływa przez nieszczelności stolarki. Wymiana okien na szczelne bez zapewnienia nawiewu odcina ten dopływ. Kratka przestaje ciągnąć, a wilgoć zostaje w środku.

Sprawdzenie ciągu jest proste: kartkę papieru przyłożoną do kratki wentylacyjnej powinno przytrzymać ciśnienie. Jeżeli kartka opada, kanał nie pracuje. Zanim ktokolwiek zabierze się za wykończenie ścian, warto tę kwestię rozwiązać, bo żadna powłoka nie odizoluje pomieszczenia od wilgoci wytwarzanej w środku. Typowe kierunki działania to nawiewniki w oknach, uchylne rozszczelnienie, wentylacja mechaniczna wywiewna w łazience albo udrożnienie przewodu przez kominiarza.

Jak wilgotność wpływa na materiały wykończeniowe

Podwyższona wilgotność powietrza nie niszczy wykończenia od razu, ale systematycznie skraca jego trwałość i zmienia sposób pracy materiałów.

  • Kleje na bazie wody schną wolniej i nierównomiernie, co przy powłokach wielkoformatowych sprzyja odspojeniom na łączeniach.
  • Płyty gipsowo-kartonowe w wersji zwykłej chłoną wilgoć i tracą sztywność. W pomieszczeniach mokrych stosuje się odmiany do takich warunków.
  • Farby matowe są bardziej chłonne od satynowych, więc w kuchni czy przedpokoju szybciej się brudzą i trudniej je zmyć.
  • Drewno i materiały drewnopochodne pracują wraz ze zmianą wilgotności, dlatego listwy i panele montuje się z dylatacją.
  • Zawilgocone podłoże sprzyja rozwojowi pleśni pod warstwą wykończeniową, która przez długi czas pozostaje niewidoczna.

Praktyczna wskazówka na etapie planowania remontu: pomiar higrometrem przez kilka dni w różnych porach doby powie więcej niż jednorazowe sprawdzenie. Skoki wilgotności po kąpieli czy gotowaniu są naturalne, natomiast utrzymujący się wysoki poziom przez większość doby to sygnał, że wentylacja nie nadąża.

Kolejność działań przy remoncie pomieszczenia wilgotnego

Rozsądna sekwencja wygląda tak: najpierw przyczyna, potem osuszenie, następnie przygotowanie podłoża, a dopiero na końcu warstwa dekoracyjna. Odwrócenie tej kolejności prowadzi do sytuacji, w której świeże wykończenie po kilku miesiącach wygląda gorzej niż to, które zastąpiło.

Osuszanie po usunięciu przyczyny wymaga czasu, a nie tylko nagrzewnicy. Mury i tynki oddają wilgoć powoli, więc pośpiech na tym etapie zwykle kończy się powtórką prac. Dobrym sprawdzianem gotowości jest kawałek folii przyklejony szczelnie do ściany na dobę: brak skroplin pod spodem oznacza, że można iść dalej. Osobnym tematem jest samo przygotowanie powierzchni, bo to od niego zależy, czy warstwa dekoracyjna przylgnie równomiernie. Szczegółowo opisuje to poradnik o tym, jak wygląda przygotowanie ściany pod tapetę na poszczególnych etapach.

Przy pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności warto też pomyśleć o strefowaniu. Ściana bezpośrednio narażona na wodę zasługuje na okładzinę odporną, natomiast pozostałe powierzchnie w tym samym pomieszczeniu mogą mieć wykończenie dekoracyjne. Takie rozwiązanie jest tańsze niż pokrycie wszystkiego materiałem odpornym i zwykle wygląda lepiej niż jednolita płytka od podłogi po sufit.

You May Also Like